Menu

Logistyka | Biznes | Edukacja

"Ludzie wystarczająco szaleni by sądzić, że mogą zmienić świat, są tymi, którzy go zmieniają."

Jakub B. Bączek: "Zarobić milion, idąc pod prąd"

jakub.brandt

marzenia, Jakub B. Bączek, Kuba Bączek, Jakub Bączek, Zarobić milion idąc pod prąd, książka biznesowa

Wydaje mi się, że nie mogłem trafić na lepszą książkę rozpoczynającą mój nowy cykl na blogu. Począwszy od dziś, co jakiś czas prezentować Wam będę książkę biznesową, która z jakichś względów zrobiła na mnie duże wrażenie. W ostatnich dniach trafiła w moje ręce książka polskiego przedsiębiorcy, pana Jakuba B. Bączka pt. "Zarobić milion, idąc pod prąd". Jest to idealna książka dla tych, którzy od zera chcą zbudować swoją silną pozycję biznesową. A zatem... zaczynamy!

Na pierwszych stronach 1. rozdziału pan Jakub, a może prościej będzie Kuba (mam nadzieję, że autor się nie obrazi) prezentuje etapy drogi do wolności finansowej, a więc do momentu, w którym stałe dochody przerastają miesięczne wydatki. Pierwszym z etapów jest nauka. Kuba opisuje w nim na jakie problemy napotykał się przez 5 lat studiów, jakim zajęciom poświęcał najwięcej czasu oraz dlaczego wstawał aż o 5:00 rano.

Kolejnym etapem jest etap poszukiwań. Po skończonych studiach autor miał problemy ze znalezieniem pracy, która dawałaby mu dużo satysfakcji. Podejmował się różnych zajęć, aby znaleźć coś, w czym będzie się realizował. Zakładam, że na tym etapie znajduje się 90% z Was, moich czytelników.

Następny jest etap przedsiębiorczości. Gdy czas poszukiwań zacznie Ci się dłużyć, zapewne pójdziesz na etat... gdziekolwiek. Otóż Jakub wybrał inną drogę. Stał się dyrektorem centrum szkoleniowego w jednej z warszawskich firm, jednak nie zagrzał tam miejsca zbyt długo, dlatego postanowił rozbudować własny biznes.

Ostatnim etapem jest wolność finansowa. To moment, w którym nie mamy nic do roboty, a pieniądze praktycznie same wpływają na konto (bo pracują na nas nasi pracownicy).

Rozdział drugi jest dogłębnym rozwinięciem pierwszego kroku w drodze po wolność finansową- nauki. Podstawowa refleksja, jaka płynie już po pierwszych słowach w tym rozdziale, to taka, że szkoła, nauczyciele, czy oceny nie są wyznacznikiem tego, co umiesz. Kuba pisze o tym, że w liceum musiał zdawać muzykę, aby dostać ocenę dostateczną na koniec roku. Głównie przez to, że uczono go jakichś zupełnie niepotrzebnych nikomu pojęć i formułek. Paradoks polega tym, że Jakub po jakimś czasie opanował grę choćby na gitarze, pianinie, czy akordeonie. Dlaczego w szkołach nie uczą umiejętności, które można wykorzystać w praktyce? Nie wiadomo.

Jednym z ważniejszych przesłań tego rozdziału są słowa, iż ci "piątkowi" uczniowie najczęściej pracują w firmach tych "trójkowych". Dlaczego tak się dzieje? Być może dlatego, że w czasie, gdy ci "lepsi" uczą się regułek, wzorów matematycznych, czy absurdalnych wyrażeń "czerstwy chleb" w języku angielskim, ci "gorsi" opracowują strategie, nawiązują kontakty i robią coś, żeby w przyszłości mieć łatwiejszą drogę do własnej działalności.

Jakiś czas temu pisałem, że pasja jest ważniejsza od tytułu magistra. Kuba w swojej książce zdaje się potwierdzać moje słowa. Jakub Bączek prowadząc swój biznes rozmawiał ze swoim pracownikiem, który się żalił, iż nic nie studiował. Warto poznać odpowiedź Kuby na to stwierdzenie. Naprawdę daje dużo do myślenia.

W rozdziale 3. przechodzimy do etapu poszukiwań. Jakiś czas temu (w jeszcze innej książce) przeczytałem, że jeśli ktoś zaproponuje Ci udział w projekcie, który nawiązuje do Twoich zainteresowań lub pasji, a mimo to nie jesteś przekonany, czy dasz sobie radę- zgódź się na propozycję! Jeśli rzeczywiście jest to Twoja pasja, poznasz niezbędną wiedzę w mgnieniu oka. Wydaje się, że z takiego samego założenia wyszedł Jakub Bączek, który został nominowany na trenera siatkarskiej drużyny kobiet. Kuba (dla którego siatkówka jest wyjątkowa) od razu przystał na tę propozycję, mimo, że nie posiadał żadnego doświadczenia w tym fachu. Zobaczcie jak to działa: Człowiek znajdujący się na etapie poszukiwań nie powinien odrzucać żadnej propozycji zdobycia cennego doświadczenia, ponieważ na dobrą sprawę nie wie jeszcze co chce robić w życiu. Osoby znajdujące się w okresie poszukiwań powinni eksperymentować i podejmować się rzeczy, za które jeszcze jakiś czas temu absolutnie by się nie zabrały.

W dalszej części rozdziału autor wyjaśnia jak znaleźć optymalną branżę, w której będziemy w stanie dojść do wolności finansowej. To świetny fragment dla tych, którzy marzą o otwarciu swojej działalności, ale do końca nie wiedzą za jaką dziedzinę się zabrać. To właśnie ten podrozdział wyjaśnił mi mechanizm, dlaczego niektóre przedsiębiorstwa nie zdołają rozwinąć skrzydeł (nawet na lokalnym rynku).

Jeszcze ważna sprawa- w każdym rozdziale znajduje się co najmniej kilkanaście zadań, które pomagają w zdefiniowaniu samego siebie, czy ułatwiają udzielenie odpowiedzi na kilka coachingowych pytań. Niektóre z tych zadań zajmują trochę czasu, ale efekty (chociażby w zmianie sposobu myślenia) są widoczne gołym okiem.

W dalszej części lektury znajduje się wiele cennych informacji na temat zakładania działalności gospodarczej. Jak wprowadzić towar lub usługę na rynek? Jak (oraz jaką) założyć firmę? Jak zbudować swój pierwszy zespół? Jak prowadzić tani marketing? Czy wynajmowanie biura jest konieczne? Tego wszystkiego dowiecie się w kolejnych fragmentach 3. rozdziału książki.

Przedostatni rozdział jest idealny dla tych z Was, którzy prowadzicie swoje działalności, lecz z jakichś względów przestaliście osiągać swoje biznesowe cele. Być może straciliście motywację i chęć do prowadzenia swojego przedsiębiorstwa. Być może Wasze koszty przewyższają dochody firmy. Na kolejnych stronach 4. rozdziału Jakub Bączek prezentuje metody odzyskania chęci do dalszego prowadzenia firmy oraz w ciekawy sposób pokazuje, że właściciel przedsiębiorstwa wcale nie jest niezbędną osobą w siedzibie zakładu. Gdy wykonacie serię proponowanych ćwiczeń, wolność finansowa będzie na wyciągnięcie ręki!

Po wykonaniu zadań zalecanych przez autora, przechodzisz do etapu, gdy masz dużo pieniędzy oraz coraz więcej czasu- etapu wolności finansowej. W ostatnim rozdziale książki dowiecie się w jaki sposób usamodzielnić swoich pracowników, poznacie sposoby pasywnego zarabiania pieniędzy, a także zapoznacie się z procesem sprzedaży firmy, czy pojęciem wolności finansowej 50 na 50.

I to tyle! Książka składająca się z 200 stron doskonale przedstawia realia polskich firm. Bardzo cenię sobie tę lekturę, ponieważ została napisana przez naszego rodaka- Jakuba Bączka, który doskonale zna realia polskich przedsiębiorstw i w świetny sposób (momentami zabawny, momentami brutalnie szczery) odpowiada na najważniejsze pytania, jakie zadaje sobie każdy z nas w drodze do wolności finansowej.

Jeśli uważnie przeczytacie tę książkę i wykonacie wszystkie 12 prezentowanych zadań, czeka na Was niemała nagroda!

Komentarze (1)

Dodaj komentarz
  • mywebsite

    Świetna recenzja, z pewnoscią sięgne po tą pozycje. dzieki;)

© Logistyka | Biznes | Edukacja
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci