Menu

Logistyka | Biznes | Edukacja

"Ludzie wystarczająco szaleni by sądzić, że mogą zmienić świat, są tymi, którzy go zmieniają."

Czego nie nauczysz się w szkole?

jakub.brandt

szkoła, nauka

Zapewne część z moich czytelników chodzi jeszcze do szkoły, dlatego warto, byście poznali powody, dla których powinniście podchodzić do szkoły z niemałym dystansem. Żeby było jasne- nie chcę Was nastawić absolutnie negatywnie do szkoły. Ważne, byście byli świadomi, że polska edukacja jest mocno wybrakowana i nie ma nic wspólnego z przygotowaniem do dorosłego życia.

1. Szkoła uczy teorii i rzeczy kompletnie nieprzydatnych- Przykład z mojego życia. Nauczyciel pyta mnie o datę bitwy pod Grunwaldem, więc odpowiadam- 15 lipca 1410... I co w związku z tym? Co mi po tej dacie? Czy nie lepiej opowiedzieć nam o konkretnych wydarzeniach związanych z tą bitwą oraz o ich następstwach, a nie wymagać dat, które przydają się... no właśnie- kiedy? Jest duże prawdopodobieństwo, że na kilkadziesiąt lat Twojego życia, data bitwy pod Grunwaldem, czy wybuchu rewolucji francuskiej przyda Ci się tylko raz- na 45 minut sprawdzianu z historii. Czy jest sens wymagania tego typu statystyk (bo inaczej tego nazwać nie można), zamiast konkretnych wydarzeń, z których możemy wyciągnąć jakieś wnioski?

2. Czy ktoś z Was ma przedmiot "Sprzedaż" albo "Inteligencja emocjonalna"?- Jak pokazują badania, umiejętność sprzedaży stoi na piątym miejscu najbardziej pożądanych przez pracodawców kompetencji wśród swoich pracowników. Niestety w szkole jest ona traktowana po macoszemu (podobnie, jak inteligencja emocjonalna). Pewnego rodzaju absurdem jest fakt, że nawet w szkole handlowej nie ma przedmiotu o nazwie "Sprzedaż"! Można zaryzykować stwierdzenie, że dopóki te dwa przedmioty nie znajdą się wśród obowiązkowych zajęć każdej szkoły średniej oraz dopóki nie znajdą się wyszkoleni w tym zakresie nauczyciele, polska marka nie zaistnieje w TOP 500 największych firm świata.

3. Szkoła działa na systemach z XX wieku- Czy od Was też wymaga się znajomości stolicy Madagaskaru lub budowy pantofelka? Problem w tym, że od naszych rodziców wymagano tego samego. Sedno w tym, że świat się zmienia i na dzień dzisiejszy, gdy chcę znaleźć dane miasto, wpisuję jego nazwę w wyszukiwarce i otrzymuję 663 000 wyników w zaledwie pół sekundy. Podobnie jest z pantofelkiem. Zapewne nigdy nie przyda Ci się znajomość jego budowy, chyba, że zamierzasz podjąć pracę w bardzo specyficznym zawodzie.

4. Nauczyciele (oczywiście nie wszyscy) zabijają pasję, zamiast pomóc nam ją spieniężyć- Ile razy usłyszałeś od nauczyciela, że siedzenie przed komputerem ogłupia i zabiera cenny czas? Znam osobę, która pasjonowała się grami komputerowymi. Pewien nauczyciel wmawiał jej, żeby lepiej wziął się za naukę, a nie za taką dziecinadę. Wiecie co? Po skończonej szkole chłopak otworzył swoją stronę internetową i na recenzjach gier komputerowych zarabia obecnie kilka tysięcy złotych miesięcznie. Szkoła próbowała jego pasję zabić, ale na szczęście się nie udało! Czy naprawdę nikt nie zauważył jego potencjału i nie potrafił pomóc mu spieniężyć jego pasji? Chyba tym w głównej mierze zajmuje się szkoła- przekazywaniem wiedzy, która ma nam pomóc w dorosłym życiu, prawda? Ale oczywiście! Po co uczyć człowieka zarabiania pieniędzy, skoro można wymagać od niego absurdalnych wyrażeń "czerstwy chleb" w języku angielskim?

5. Nauczyciele straszą przed Internetem, zamiast nauczyć nas z niego korzystać- Nie wiem jak Wy, ale mnie zdarzyło się przepisać z Internetu informacje, które okazały się być totalną bzdurą. Nie dość, że dostałem jedynkę, to otrzymałem absolutny zakaz korzystania z Internetu podczas odrabiania zadań domowych. Dlaczego nauczyciele w ten sposób nas karzą, a po prostu nie nauczą odpowiedniego zbierania i weryfikowania informacji zawartych w sieci? Jeśli nauczyciel stawia wiedzę książkową nad wiedzą internetową, to nie wiem, czy zdaje on sobie sprawę, że w dzisiejszych czasach każda niewykształcona (delikatnie mówiąc) osoba może wydać książkę. Co się stanie, gdy uczeń wybierze księgarnię z małowartościową książką, a nie internetowy artykuł magistra w danej dziedzinie, to ja nawet nie chcę wiedzieć.

Szkoła daje wiedzę. Mądrości musimy nauczyć się sami.

Komentarze (4)

Dodaj komentarz
  • Gość 83.238.156.*

    Ciekawe spostrzeżenia Kuba

  • ojciec_wwwirgiliusz

    Jezus Maria, ale się wystraszyłem! A co będzie jak osoba kupi złą książkę i przeczyta w internecie informację głupiego magistra?
    Stawiasz sprawę na głowie.

  • jakub.brandt

    Co się stanie, jak kupi złą książkę? Zapraszam do artykułu recenzującego zadania dla logistyków. Książka napisana przez panią magister nie ma żadnego związku z przygotowaniem logistyków do egzaminu zawodowego: logistyka.blox.pl/2015/12/Recenzja-ksiazki-Testy-i-zadania-praktyczne.html

  • juliajach

    Na studiach jest podobnie jak w szkole, dlatego warto wybierać nowoczesne uczelnie z młodszą kadrą. Dzięki temu nie ma przypadków tak głupich zadań jak wypracowania pisane tylko odręcznie, odpowiednią czcionką i pod odpowiednim kątem. Nowsze uczelnie również nie boją się tego, że student korzysta z internetu, a nawet zachęcają do tego!

© Logistyka | Biznes | Edukacja
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci