Menu

Logistyka | Biznes | Edukacja

Dobry nauczyciel nauczy Cię więcej, niż oczekujesz

jakub.brandt

Nauczyciel

Praw­dziwy nauczy­ciel, z powo­ła­niem, to w dzi­siej­szych cza­sach rzad­kość. Zda­rzają się jed­nak wyjątki i gdy na swo­jej dro­dze spo­tkasz pro­fe­sora, który jest w sta­nie nauczyć Cię cze­goś wię­cej, niż to, co jest jego nauczy­cielskim obo­wiąz­kiem, po pro­stu to wyko­rzy­staj!

Dużym sza­cun­kiem darzę nauczy­ciela języka angiel­skiego, który prze­ko­nał swo­ich uczniów, aby w dzień wigi­lii kla­so­wych zamiast wyda­wać pie­nią­dze na małe upo­minki dla sie­bie nawza­jem, zro­bili coś dużo poży­tecz­niej­szego i obda­ro­wali jeden z Domów Dziecka. Taka postawa wycho­wawcy to abso­lutny wzór do naśla­do­wa­nia i zna­ko­mity przy­kład, że nauczy­ciel jed­nym gestem może bar­dzo wiele zyskać w oczach swo­ich uczniów. Kapi­talna postawa, która i mnie dużo nauczyła o podej­ściu do życia.

Inna sprawa- jeśli nauczy­cielowi uda się zara­zić Cię pasją do kon­kret­nego przedmiotu, możesz się poczuć nie­mal, jak wybra­niec. Zdo­bę­dziesz wów­czas ogromną wie­dzę prak­tycz­nie bez wysiłku. Wiem to z doświad­cze­nia. Mój wycho­wawca od zawsze wyma­gał od nas nie­nau­ko­wej prak­tyki, niż nauko­wej nieprak­tyki (jak­kol­wiek by to nie brzmiało). Cho­dzi o to, że każde poznane zagad­nie­nie powin­ni­śmy umieć wyja­śnić w kilku zda­niach na „chłop­ski rozum”, aby z łatwo­ścią umieć wyko­rzy­stać je w życiu codzien­nym. Wła­śnie z taką wie­dzą (któ­rej zarys pozna­wa­łem na lek­cjach zawo­do­wych) dzia­łam na tym blogu, gdzie pre­zen­tuję Wam zagad­nie­nia z dzie­dziny logi­styki (a ostat­nio coraz czę­ściej z biznesu i edu­ka­cji) w taki spo­sób, aby było to dla Was jak naj­ła­twiej­sze do przy­swo­je­nia i póź­niej­szego wyko­rzy­sta­nia w życiu. Ten przy­kład poka­zuje, że nauczy­ciel, który potrafi zna­leźć dobry kon­takt z uczniami i odpo­wied­nio „sprze­dać” wie­dzę to praw­dziwy facho­wiec. Z per­spek­tywy czasu mogę powie­dzieć, że gdyby nauczy­ciel wyma­gał od nas słowo w słowo prze­pi­sy­wa­nych regu­łek, czy zagad­nień nie popar­tych żad­nymi życiowy przy­kładami, pew­nie nie zde­cy­do­wał­bym się na otwar­cie tego bloga, ponie­waż miał­bym prze­ko­na­nie, że po pro­stu Was zanu­dzam.

Cenię nauczy­cieli o „życio­wym podej­ściu”, któ­rzy rozu­mieją że kon­kretny przedmiot może spra­wiać nam trud­no­ści. Życzę Wam pro­fe­sora, który wysta­wia­jąc oceny koń­co­wo­roczne patrzy w głów­nej mie­rze na… fre­kwen­cję! Jeśli uczeń nie ma olew­czego podej­ścia do przedmiotu, cho­dzi na lek­cje i wyka­zuje chęć nauki, która jed­nak nie zawsze prze­kłada się na oceny, dla­czego miałby otrzy­mać ocenę nie­do­sta­teczną na koniec seme­stru? Jest to rzecz, którą pozna­łem u jed­nego z nauczy­cieli w tech­ni­kum i muszę powie­dzieć, że była to jedna z nie­licz­nych lek­cji, na którą cho­dziło się z przy­jem­no­ścią i pełną sym­pa­tią do nauczy­ciela.

© 2015, Jakub Brandt- Logistyka.blox.pl

© Logistyka | Biznes | Edukacja
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci