Menu

Logistyka | Biznes | Edukacja

Jakich nauczycieli chcemy (potrzebujemy)?

jakub.brandt

nauczyciel, jakich nauczycieli chcemy?

Nau­czy­ciel potrafi zmie­nić podej­ście ucznia do jakie­go­kol­wiek przedmiotu. Lek­cja, która w pod­sta­wówce była dla nas czarną magią, w liceum stała się jed­nym z naj­bar­dziej ulu­bio­nych przedmio­tów- wszystko przez nauczy­ciela! Tak, jak w pod­sta­wówce bar­dzo znie­chę­ci­łem się do języka nie­miec­kiego, tak w tech­ni­kum wresz­cie zaczą­łem ten przedmiot „ogar­niać”. A jaki tak naprawdę powi­nien być nauczy­ciel, by potra­fił „zara­zić” pasją do swo­jego przedmiotu?

1. Moty­wa­tor- Wizja i przy­szło­ściowe patrze­nie to jedna z naj­efek­tyw­niej­szych metod moty­wa­cyj­nych. Każdy chce prze­cież wie­dzieć w jakiej dzie­dzi­nie życia przyda się kon­kretna rzecz pozna­wana w szkole, a zatem jeśli uczeń usły­szy kiedy będzie mógł sko­rzy­stać z danego zagad­nie­nia, będzie zde­cy­do­wa­nie bar­dziej zmo­bi­li­zo­wany, by się tego nauczyć, ponie­waż zobra­zuje sobie sytu­ację, w któ­rej korzy­sta z pozna­wa­nego tematu. Nie­stety, dziś wygląda to tak, że są zagad­nie­nia, które pozna­li­śmy, a o któ­rych już ni­gdy wię­cej nie usły­szymy!

2. Spra­wie­dliwy, a nie dobry- Jeśli popa­trzę wstecz, zauważę, że najwię­cej nauczy­łem się na przedmio­tach, któ­rych nauczy­ciele byli wobec uczniów bar­dzo wyma­ga­jący, gdzie nie było miej­sca na roz­luź­nie­nie (cho­ciażby moje lek­cje mate­ma­tyki w 1. i 2. kla­sie tech­ni­kum). Cho­dzi o to, że taki nauczy­ciel będzie zawsze wyma­gał mak­sy­mal­nego przy­go­to­wa­nia na lek­cje i sys­te­ma­tycz­nej nauki, a tylko dzięki temu mimo­wol­nie opa­nu­jemy wyma­gany mate­riał.

3. Budu­jący rela­cje- Nau­czy­ciel, do któ­rego możemy zwró­cić się w każ­dej sytu­acji to wielka sprawa! Każdy potrze­buje takiej osoby w szkole, która sta­nie po naszej stro­nie, dla­tego pro­fe­sor posia­da­jący umie­jęt­no­ści mięk­kie na bar­dzo wyso­kim pozio­mie jest w dzi­siej­szych cza­sach na wagę złota!

4. Wyro­zu­miały- Nie zawsze będziemy dosta­wać czwórki i piątki, rów­nież i dwója się zda­rzy. Naj­waż­niej­sze, aby nauczy­ciel był świa­domy, że robimy wszystko, co w naszej mocy, ale zda­rzyło się potknię­cie, z któ­rego należy wycią­gnąć wnio­ski, być może zmie­nić metodę nauki, i dostać szansę poprawy oceny. Istotne, by pro­fe­sor zro­zu­miał, że jego przedmiot nie jest jedy­nym, z któ­rego w naj­bliż­szym cza­sie czeka nas spraw­dzian.

5. Z „życio­wym” podej­ściem- Z dużym sza­cun­kiem pod­cho­dzę do nauczy­ciela histo­rii, który akcep­tuje, że pewien mate­riał może nam „nie wcho­dzić”, któ­rego nie potra­fimy się nauczyć, dla­tego jeśli w momen­cie wysta­wia­nia ocen koń­co­wo­rocz­nych potrafi on spoj­rzeć nie na oceny ze spraw­dzianów, a na zaan­ga­żo­wa­nie ucznia na prze­strzeni całego roku oraz na fre­kwen­cję (bo prze­cież trzeba spraw­dzić, czy uczeń w ogóle chciał się cze­goś nauczyć na lek­cji), taki nauczy­ciel to praw­dziwy facho­wiec!

6. Wycho­dzący poza zakres swo­jej dzie­dziny- Nau­czy­ciel ogra­ni­cza­jący się tylko do swo­jej wyuczo­nej pro­fe­sji to nuda! Na lek­cji mate­ma­tyki nie chcemy się uczyć wyłącz­nie wzo­rów na deltę, czy obwód koła, lecz także tego, w jaki spo­sób efek­tyw­nie się uczyć, czy choćby, w jaki spo­sób wery­fi­ko­wać wia­ry­god­ność infor­ma­cji znaj­dy­wa­nych w Inter­ne­cie.

© 2016, Jakub Brandt- Logistyka.blox.pl

Komentarze (1)

Dodaj komentarz
  • mywebsite

    Dokładnie! Gdyby wszyscy nauczyciele tacy byli to dzieci same chciałyby się uczyć

© Logistyka | Biznes | Edukacja
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci