Menu

Logistyka | Biznes | Edukacja

Ekaterina Walter: "Myśl jak Zuck"

jakub.brandt

Zuck

Kon­ty­nu­ując cykl recen­zji ksią­żek, które z jakie­goś względu zro­biły na mnie duże wra­że­nie pre­zen­tuję Wam lek­turę obo­wiąz­kową dla wszyst­kich, któ­rzy myślą o zało­że­niu firmy oraz dla tych, któ­rzy chcą zna­czyć wię­cej, jako czyjś pra­cow­nik. Książka pt. „Myśl jak Zuck. Pięć sekre­tów bizne­so­wych Marka Zuc­ker­berga- genial­nego zało­ży­ciela Face­bo­oka” autor­stwa Eka­te­riny Wal­ter to nie­wy­obra­żalny zastrzyk moty­wa­cji do zro­bie­nia kroku (lub nawet kilku kro­ków) w stronę przed­się­bior­czo­ści.

Począ­tek książki to garść cie­ka­wo­stek oraz sta­ty­styk doty­czą­cych Face­bo­oka. Autorka przed­sta­wia nam kilka histo­rii ludzi, któ­rych życie ule­gło zmia­nie (lub nawet je ura­to­wało) wła­śnie dzięki Face­bo­okowi. W dal­szej czę­ści roz­działu w 30 punk­tach możemy się dowie­dzieć, w jaki spo­sób Face­book ewo­lu­ował od 2004 roku, gdy dostępny był wyłącz­nie dla stu­den­tów Uni­wer­sy­tetu Harvarda, aż do roku 2012, gdy już jako glo­balna marka, zano­to­wał miliard zare­je­stro­wa­nych użyt­kow­ni­ków na całym świe­cie.

1. PasjaPo prze­czy­ta­niu pierw­szego roz­działu można dojść do wnio­sku, że pasja jest abso­lut­nie naj­waż­niej­szym czyn­ni­kiem, który decy­duje o powo­dze­niu lub niepowo­dze­niu naszego biznesu. Mark Zuc­ker­berg infor­ma­tyką pasjo­no­wał się od naj­młod­szych lat. Już jako dziecko popu­larny Zuck uczył się kodo­wa­nia na pierw­szym kom­pu­te­rze swo­jego ojca. Wła­śnie ta pasja, która prze­ja­wiała się od naj­młod­szych lat, pozwo­liła Mar­kowi zasiąść za ste­rami jed­nej z naj­więk­szych firm infor­ma­tycz­nych.

Pasja Marka Zuc­ker­berga do infor­ma­tyki była nie­ba­ga­telna! Jako nasto­la­tek opra­co­wał opro­gra­mo­wa­nie pozwa­la­jące na swo­bodną komu­ni­ka­cję pomię­dzy miesz­kań­cami jego rodzin­nego domu, któ­rzy znaj­do­wali się przy róż­nych kom­pu­te­rach. Pomy­śli­cie, że Face­book to jed­no­ra­zowe dzieło Zucka? Nic bar­dziej myl­nego! Zale­d­wie po tygo­dniu od roz­po­czę­cia stu­diów na Harvar­dzie stwo­rzył por­tal, na któ­rym inni stu­denci tej uczelni mogli się wza­jem­nie pozna­wać i komu­ni­ko­wać. Mie­siąc póź­niej stwo­rzył kolejną plat­formę, na któ­rej zare­je­stro­wani użyt­kow­nicy mogli wybie­rać naj­ład­niej­szą stu­dentkę na uni­wer­sy­te­cie, jed­nak szybko został on za tę dzia­łal­ność zawie­szony. Czy się pod­dał? Abso­lut­nie nie! Nadal two­rzył nie­tu­zin­kowe pro­jekty, a mniej­sze, czy więk­sze potknię­cia trak­to­wał jako nauczkę i lek­cję mówiącą, że ten spo­sób nie działa, czas zabrać się za kolejny.

Teraz się zasta­nów- w jaki spo­sób Ty pod­cho­dzisz do pora­żek. Czy poty­ka­jąc się po pro­stu odpusz­czasz, czy pró­bu­jesz ponow­nie, tym razem ina­czej? To bar­dzo ważne, gdyż ludzie suk­cesu nie trak­tują pora­żek, jako coś złego, a wręcz prze­ciw­nie- jako lek­cję… lek­cję życia! Pasja Zuc­ker­berga była ogromna! Była tak wielka, że suk­ces finan­sowy sta­wiał na 2. miej­scu, a myślą prze­wod­nią jego pro­jek­tów była zawsze chęć słu­że­nia innym. Sam twórca Face­bo­oka zdaje sobie sprawę, że pasja jest abso­lut­nym fun­da­men­tem, jeśli cho­dzi o speł­nia­nie marzeń, dla­tego w swo­jej fir­mie wpro­wa­dził zasadę: pra­cow­nicy Face­bo­oka mają obo­wią­zek roz­wi­ja­nia swo­ich pasji, a nie tylko i wyłącz­nie kon­cen­tro­wa­nia się na powie­rzo­nych im zada­niach zawo­do­wych.

Bar­dzo istotna sprawa- nie musisz być wykształ­cony, by osią­gać wiel­kie suk­cesy bizne­sowe! Wykształ­ce­nie nie ma tu nic do rze­czy. Naj­waż­niej­sze, abyś nie bał się ryzyka i podej­mo­wał decy­zje- po pro­stu. Ileż jest wykształ­conych magi­strów, inży­nie­rów, czy dok­to­rów, któ­rzy nie speł­niają marzeń, bo boją się kon­se­kwen­cji swo­ich decy­zji. Ileż jest świet­nych osób bez matury, ze śred­nim wykształ­ce­niem, któ­rzy są podzi­wiani przez miliony, bo nie bali się swo­ich decy­zji i po pro­stu dzia­łali, bo pasja w nich drze­miąca była ogromna!

Koń­cówka roz­działu to kapi­talna histo­ria doty­cząca pew­nego przed­się­biorcy, który w genialny spo­sób wypro­mo­wał swoją firmę, jed­no­cze­śnie poma­ga­jąc tysiącom ludzi! Nie słu­chał gło­sów kry­tyki, po pro­stu dzia­łał (i to jak!).

2. Celo­wośćCel jest klu­czowy! Nie zna­jąc celu podróży nie możemy w spo­sób efek­tywny dobrać drogi i dzia­łań, które zapro­wa­dzą nas do pożą­da­nego punktu. Na początku roz­działu 2. autorka przed­sta­wia nam świetną histo­rię poka­zu­jącą, w jaki spo­sób zobra­zo­wa­nie celu potrafi nas zmo­ty­wo­wać. Na kolej­nych stro­nach roz­działu można dowie­dzieć się dla­czego suk­cesem Apple nie są pro­dukty, a idea całej firmy- idea, która ni­gdy się nie zmie­niała. Choć ewo­lu­ował pro­dukt i pra­cow­nicy, idea całej firmy od lat jest nie­zmienna. To jedna z tajem­nic suk­cesu- trzeba być wier­nym swoim prze­ko­na­niom, które miały swój zarys już na początku dzia­łal­no­ści.

Klu­czowe może się oka­zać pyta­nie „dla­czego?”, dzięki któ­remu zauwa­żamy sens naszych codzien­nych czyn­no­ści. Wsta­jąc z łóżka zadaj sobie pyta­nie „dla­czego miał­bym wstać w week­end o siód­mej rano?” Być może odpo­wiedź tak Cię zmo­ty­wuje, że podej­dziesz do reszty dnia z mak­sy­malną kon­cen­tra­cją i nasta­wie­niem na suk­ces. W dal­szej czę­ści autorka przed­sta­wia list napi­sany przez Marka Zuc­ker­berga do swo­ich poten­cjal­nych inwe­sto­rów- jest to kapi­talna lek­cja, jak należy pre­zen­to­wać swoją dzia­łal­ność!

Ale naj­cie­kaw­sze dopiero przed nami. O podej­ściu Marka Zuc­ker­berga do świata i do biznesu niech świad­czy fakt, że gdy czte­rech stu­den­tów chciało pod­chwy­cić pomysł Zucka i stwo­rzyć wła­sny ser­wis spo­łecz­no­ściowy, Mark… dofi­nan­so­wał ich pro­jekt! Można powie­dzieć, że wsparł swo­ich kon­ku­ren­tów, ponie­waż, jak sam mówi, „widzia­łem w nich cząstkę sie­bie”.

3. LudzieO tym jak ważni są nasi pra­cow­nicy prze­ko­nuje sam Zuck, który zakła­da­jąc Face­bo­oka był osa­mot­niony, a obec­nie dys­po­nuje czte­rema tysią­cami osób wspie­ra­ją­cymi jego wizję! Na kar­tach 3. roz­działu możemy prze­czytać, iż nie należy dobie­rać idei do pra­cow­ników, ale prze­pro­wa­dzać rekru­ta­cję w taki spo­sób, by pra­cow­ników ide­al­nie dopa­so­wać do naszej idei.

Jak stać się pra­cow­nikiem Face­bo­oka? Najbar­dziej rygo­ry­styczny pro­ces rekru­ta­cji pra­cow­ników do Face­bo­oka jest na sta­no­wi­ska inży­nie­rów. Kan­dy­daci otrzy­mują serię zadań pro­gra­mi­stycz­nych do wyko­na­nia. Jeśli sobie pora­dzą, zostaną zapro­szeni do sie­dziby firmy na cztery pre­cy­zyjne spraw­dziany, które osta­tecz­nie zwe­ry­fi­kują ich umie­jęt­no­ści i zaan­ga­żo­wa­nie. Czy ist­nieje inny spo­sób na dołą­cze­nie do tego ser­wisu spo­łecz­no­ścio­wego? Jest jesz­cze druga moż­li­wość– należy zało­żyć wła­sną dzia­łal­ność i liczyć, że Mark Zuc­ker­berg lub jego współpra­cow­nicy zwrócą na Cie­bie uwagę. Od 2004 roku Zuck prze­jął w ten spo­sób już 30 firm!

Pra­cow­nicy muszą mieć świa­do­mość, że uczest­ni­czą w wiel­kim pro­jek­cie! Gdy w 1962 roku John Ken­nedy zawi­tał do sie­dziby NASA zwró­cił uwagę na woź­nego zamia­ta­ją­cego podłogę. Gdy do niego pod­szedł i po przy­wi­ta­niu zapy­tał „czym się Pan tutaj zaj­muje?” usły­szał odpo­wiedź: „Poma­gam wysłać czło­wieka na Księ­życ, panie pre­zy­den­cie”. Poczu­cie przy­na­leż­no­ści do grupy oraz do przed­się­wzię­cia to abso­lutna pod­stawa wśród naszych pra­cow­ników!

Wielcy przy­wódcy naj­więk­szych firm świata, z Face­bookiem i Apple na czele, są zgodni- pra­cow­nikom na daje się pole­ceń, a wska­zówki- tylko one potra­fią wykrze­sać z naszych ludzi mak­sy­malną kre­atyw­ność i zaan­ga­żo­wa­nie. Naj­waż­niej­sze, by nie bali się popeł­nia­nia błę­dów.

W koń­co­wych frag­men­tach roz­działu prze­ko­na­cie się dla­czego sta­wia­nie przed sobą wyzwań jest tak istotne oraz na czym polega efekt koli­bra.

4. Pro­duktPrzed­ostatni roz­dział jest dogłęb­nym roz­wi­nię­ciem wpro­wa­dze­nia, gdyż z dużymi szcze­gó­łami autorka opi­suje kolejne poziomy kształ­to­wa­nia się pro­duktu, jakim w tym przy­padku jest Face­book. Możemy zapo­znać się z 3 czyn­ni­kami, które według wielu są fun­da­men­tem suk­cesu w pro­wa­dze­niu swo­jej firmy. Wie­rzę, że do pasji, wizji oraz zatrud­nio­nych pra­cow­ników można dodać jesz­cze słu­że­nie innym, gdyż Mark Zuc­ker­berg wypeł­nił ogromną lukę– do tej pory nie było ser­wisu, który byłby tak otwarty na spo­łe­czeń­stwo, a wła­śnie tego ocze­ki­wa­li­śmy!

Roz­dział 4. daje prze­sła­nie, że przy wsze­la­kich podej­mo­wa­nych pro­jektach należy dzia­łać lokal­nie, ale myśleć glo­bal­nie- tak jak Zuck, który już na początku swo­jej kariery otrzy­mał kilka ofert sprze­da­nia ser­wisu, jed­nak za każ­dym razem odma­wiał, gdyż myślał bar­dzo przy­szło­ściowo i był prze­ko­nany, że wraz z Face­bookiem osią­gnie duży suk­ces.

5. Part­ne­rzyWspół­praca to pod­stawa. Nie ma czło­wieka, który wie­działby wszystko o budo­wa­niu i zarzą­dza­niu firmą, dla­tego jeśli spoj­rzymy na najwięk­sze firmy, osoby znaj­du­jące się w zarzą­dzie wza­jem­nie się uzu­peł­niają swo­imi kom­pe­ten­cjami.

Jeśli macie wąt­pli­wo­ści, czy jedna osoba może mieć jaki­kol­wiek wpływ na dzia­ła­nie tak wiel­kiej orga­ni­za­cji, jaką jest Face­book, powin­ni­ście zaj­rzeć do 5. roz­działu. Przed­sta­wiona jest tutaj histo­ria kobiety, która po dołą­cze­niu do zespołu Marka Zuc­ker­berga zwięk­szyła dochody firmy ze 150 milio­nów dola­rów do… 4 miliar­dów dola­rów! Niech będzie to dla Was moty­wa­cją, że jeden czło­wiek z odro­biną kre­atyw­nego myśle­nia zdolny jest do wiel­kich rze­czy!

W koń­cówce ostat­niego roz­działu książki uka­zano zaku­li­sowe budo­wa­nie potęgi Walta Disneya oraz 7 zasad owoc­nej współ­pracy z kon­tra­hen­tami.

W całej książce można napo­tkać na kil­ka­dzie­siąt cyta­tów ludzi suk­cesu, któ­rymi kie­ro­wali się two­rząc swoje ogromne pro­jekty. Lek­tura nie­sa­mo­wi­cie moty­wuje do dzia­ła­nia i poka­zuje, że nie trzeba być wybit­nie uzdol­nio­nym, czy wykształ­conym, by budo­wać najwięk­sze firmy świata- trzeba wie­rzyć i podej­mo­wać dzia­ła­nia, które przy­bliżą nas do celu!

Recen­zu­jąc tę książkę nie mogę zapo­mnieć o podzię­ko­wa­niu Wam za zbudo­wa­nie tak licz­nej spo­łecz­no­ści! Jestem wyznawcą zasady jeśli nie cele­bru­jesz małych suk­cesów, nie będzie Ci dane cie­szyć się z wiel­kich osią­gnięć dla­tego bar­dzo Wam dzię­kuję za pozo­sta­wie­nie po sobie śladu, zarówno jeśli cho­dzi o FanPage, jak i Grupę na Face­booku. Wasza liczba daje mi wiarę, że to co robię jest dobre!

© 2016, Jakub Brandt- Logistyka.blox.pl

© Logistyka | Biznes | Edukacja
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci