Menu

Logistyka | Biznes | Edukacja

Technikum logistyczne: Oczekiwania vs. rzeczywistość

jakub.brandt

logistyka, Logistyka.blox.pl, rzeczywistość logistyki

Nad­szedł ten dzień! Dzień, wraz z któ­rym tysiące nasto­lat­ków roz­po­częło naukę w zawo­dzie tech­nik logi­styk. Jesteś jed­nym z nich? Oto kilka przy­kła­dów, czego powi­nie­neś, lub powin­naś, spo­dzie­wać się po edu­ka­cji w tym zawo­dzie.

1. Prak­tyka da Ci nie­wiele- Nie­stety, jeśli tra­fisz na nie­kom­pe­tentny zakład pracy, któ­rego pra­cow­nicy nie są zain­te­re­so­wani współ­pracą z Tobą, niczego się nie nauczysz. Twoim zada­niem będzie obser­wo­wa­nie pracy innych, w naj­lep­szym przy­padku dosta­niesz doku­menty do chro­no­lo­gicz­nego uło­że­nia, czy paletę do skom­ple­to­wa­nia zamó­wie­nia. Tak oczy­wi­ście nie musi być i sam znam firmy, które trak­tują swo­ich prak­tykantów, jak nor­mal­nych pra­cow­ni­ków- z sza­cun­kiem i z zaufa­niem powie­rzają im mniej lub bar­dziej odpo­wie­dzialne zada­nia, jed­nak w więk­szo­ści wypad­ków bywa tak, że jeśli sami nie wybie­rzemy sobie firmy, w któ­rej cze­goś byśmy się nauczyli, tra­fimy do zakładu, w któ­rym nie zawsze jest tak, jak być powinno.

2. Nau­czy­ciele mogą ode­brać pasję do tego zawodu- Nie każdy nauczy­ciel pod­cho­dzi do logi­styki z tak dużą pasją i zaan­ga­żo­wa­niem, jak choćby mój wycho­wawca z tech­nikum. Pamię­taj, że nawet najbar­dziej pesy­mi­styczny nauczy­ciel w szkole, który całą lek­cję dyk­tuje for­mułki z ksią­żek, z któ­rych nikt nic nie rozu­mie, nie może ode­brać Ci pasji do tego zawodu! Nie każ­demu się w życiu udało i to, że jeden, czy drugi nauczy­ciel wręcz odstra­sza od nauki w tym zawo­dzie, nie ozna­cza, że musi to na Cie­bie wpły­wać.

3. Nauka szkolna to tylko dro­go­wskaz- Nauka w godzi­nach szkol­nych to tylko połowa suk­cesu. Tak naprawdę naj­wię­cej nauczysz się pod­czas reali­zo­wa­nia jakie­goś pro­jektu zawo­do­wego, czy pod­czas warsz­ta­tów na wyż­szej uczelni. Sam bra­łem udział w warsz­ta­tach na Wyż­szej Szkole Logi­styki, czy na Poli­tech­nice Poznań­skiej i wiem, że pod­czas takich spo­tkań do pozna­wa­nych tam zagad­nień pod­cho­dzi się na dużo więk­szym luzie, a poru­szane tematy pre­zen­to­wane są, jak przy­stało na XXI wiek, dla­tego gdy będziesz miał oka­zję sko­rzy­sta­nia z takich dni otwar­tych uczelni- nie wahaj się i idź!

4. Nie nauczysz się kie­ro­wać zespo­łem- Jedną z kom­pe­ten­cji naby­wa­nych wraz ze świa­dec­twem tech­nika logi­styka jest umie­jęt­ność orga­ni­zo­wa­nia pracy małego zespołu. Rze­czy­wi­stość jest jed­nak taka, że to nie szkoła uczy kie­ro­wa­nia ludźmi, a praca i stały kon­takt ze współ­pra­cow­ni­kami. W szkole możemy się jedy­nie nauczyć roz­dy­spo­no­wa­nia zadań pole­ga­ją­cych na nary­so­wa­niu, poko­lo­ro­wa­niu i wycię­ciu pla­katu deko­ru­ją­cego klasę, jed­nak pro­blem może poja­wić się w chwili, gdy będziemy musieli pokie­ro­wać dzia­ła­niami 5–6 osób pod­czas zała­dunku cią­gnika sio­dło­wego, gdzie każda zła decy­zja może dopro­wa­dzić do znisz­cze­nia towaru.

5. Praca marzeń tylko po stu­diach- W mojej opi­nii raczej nie ma szans na zdo­by­cie pracy kie­row­nika ds. logi­styki, czy koor­dy­na­tora trans­portu w dużej fir­mie, pra­cu­ją­cej na skalę euro­pej­ską, bez ukoń­czo­nych stu­diów w tej dzie­dzi­nie. Jeśli nie wiążą Cię wyjąt­kowe zna­jo­mo­ści z pre­ze­sem takiej firmy, tech­nikum logi­styczne to tylko począ­tek, a jeśli masz ambitne plany- stu­dia to obo­wią­zek.

6. Musisz się sam dokształ­cać- Logi­styka jest jedną z tych dzie­dzin nauki, która dość szybko się zmie­nia (choć oczy­wi­ście nie tak szybko jak choćby medy­cyna). Jeśli chcesz zro­bić wra­że­nie pod­czas roz­mowy o pracę w dużej fir­mie logi­stycznej, musisz być na bie­żąco z wszel­kimi nowin­kami zawo­do­wymi. Sama nauka w szkole nie wystar­czy- zna­jo­mość wzoru na obli­cze­nie eko­no­micz­nej wiel­ko­ści zamó­wie­nia może nie zagwa­ran­to­wać Ci dobrej posady- tutaj trzeba po pro­stu żyć logi­styką!

7. Sze­fo­wie powie­rzają rolę logi­styka nie­kom­pe­tentnym oso­bom- Nie­stety wciąż jest dużo firm, które nie zauwa­żają licz­nych plu­sów pły­ną­cych wraz z zatrud­nie­niem logi­styka. O ile kon­cern taki jak Volk­swa­gen ma w swo­ich sze­re­gach wielu logi­styków, o tyle w więk­szo­ści mniej­szych firm (co nie ozna­cza, że małych), spra­wami prze­miesz­cza­nia towa­rów i doku­men­tów wewnątrz przed­się­bior­stwa, czy nad­zo­rem zała­dunku zaj­muje się przy­sło­wiowy Janusz, który nie ma żad­nych kwa­li­fi­ka­cji zawo­do­wych, a jedy­nie wyko­nuje pole­ce­nie szefa, który nie zauważa, że pra­cow­nik na jed­nej maszy­nie musi przez 20 minut szu­kać palety, na któ­rej uło­żone są pół­pro­dukty do pro­duk­cji oraz który nie nie zauważa, iż zamó­wie­nie dostar­czone do klienta zawie­rało bar­dzo dużo bra­ków. Na taką igno­ran­cję ze strony pre­ze­sów, nawet bar­dzo dużych firm, też musi­cie się przy­go­to­wać.

Życzę Wam powo­dze­nia w nowym roku szkol­nym, a w razie pytań, pisz­cie!: Logi­styka. blo­x@o­net. pl.

Pamię­tajcie, że wciąż może­cie dołą­czać do naszej GRUPY NA FACEBOOKU.

© 2016, Jakub Brandt- Logistyka.blox.pl

Komentarze (1)

Dodaj komentarz
  • kantornline

    Teraz bez dobrych znajomości już nic nie pomaga. Praca kierownicza bezpośrednio po szkole jest praktycznie nie możliwa. Pozostaje tylko klasyczna drabinka kariery, o której warto pomyśleć może już w trakcie studiów, gdyż można nagle obudzić się z przysłowiową "ręką w nocniku", śpiąc na dyplomach...

© Logistyka | Biznes | Edukacja
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci